Posty

Dziennik intymny | Marzec

Obraz
31 marca, Przyjemności Przypomniało mi się ostatnio, jak rozmawiałem z pewną kobietą o jej fantazji erotycznej. Opowiadała, że miałaby wielką ochotę na trójkąt. Ale nie taki standardowy ― dwóch facetów pieprzących kobietę. Chciałaby to urozmaicić ― dwóch facetów biseksualnych, którzy jednocześnie zajmują się nią i sobą nawzajem. Nigdy jakoś nie przepadałem za facetami (znacznie bardziej wolę kobiety), ale uznaję się za biseksualistę (miałem bowiem wiele różnych doświadczeń, które utrwaliły we mnie zafascynowanie również do estetycznych penisów). Czasem, gdy przeglądam seks kamerki, to lubię popatrzeć, jak dwóch młodych chłopaków sobie obciąga. Tak jednak bywa najrzadziej. Niemniej lubię patrzeć na przyrodzenia ― ale głównie w dłoniach albo ustach kobiet. Lubię dotykać własnego penisa, jajek, czasem lubię wsunąć sobie palec w pewne miejsce i tym samym wzbudzić znacznie większą niż zwykle erekcję. Sam, gdy oglądam porno, kończę patrząc na to, jak inny facet tryska. W zasa...

Dziennik intymny | Luty

Obraz
20 lutego, Lukier Tłusty czwartek przypomniał mi pewne wspomnienie z lat licealnych. Spotykałem się wtedy z pewną dziewczyną (nazwijmy ją K.), która niejako wprowadziła mnie w świat seksu. Wcześniej składał się on wyłącznie z indywidulnych, raczej nieciekawych doświadczeniach, opierających się w głównej mierze na robieniu sobie dobrze. Ona natomiast pokazała mi, czym jest seks i jaki jest wspaniały. Robiliśmy to w wielu miejscach, na wiele sposobów. Sama forma naszej relacji była bardzo niecodzienna, ale o tym może opowiem innym razem. Tak czy siak bawiliśmy się ze sobą na sposoby wymyślne i nie było przed nami żadnych tematów tabu, żadnych tajemnic, żadnych powodów do niesmaku. Tym bardziej, że oboje identyfikowaliśmy się jako osoby biseksualne. Nigdy nie ukrywałem, że faceci w pewien sposób mnie pociągają, w szczególności ich penisy i to, co można z nich wyssać. Ona o tym wiedziała, sama miała doświadczenia zarówno z facetami jak i kobietami, więc idealnie się uzupełnialiśmy, ...

Dziennik intymny | Listopad

Obraz
6 listopada, Widok Rzadko kiedy mam zasłonięte okno w pokoju. Natomiast bardzo często chodzę nago przy zapalonym świetle. Nie wiem, jak to jest, ale gdy patrzę w okna bloku naprzeciwko, to widzę albo ciemność, albo zasłonięte rolety, albo puste pomieszczenia, w których jak już się ktoś pojawia, nawet w środku nocy, to w pełni ubrany. Bardzo lubię chodzić nago. Dodatkowo lubię, gdy ktoś na mnie patrzy. Lubię prezentować swoje nagie ciało, podnieca mnie to. Bardzo często, gdy jest ciepło, a ja nie mogę zasnąć, to siadam nago w otwartym oknie albo wychodzę na balkon. Nie czuję skrępowania, a gdy ktoś przechodzi, to wzbiera we mnie adrenalina i pożądanie. Oczywiście nie w stosunku do tej konkretnej osoby, ale z powodu samej erotycznej, intymnej sytuacji. Wiele razy nad ranem, w bezsenną noc, wyczekiwałem jakichkolwiek przechodniów. Siedziałem na parapecie z twardym penisem i błagałem o to, aby ktoś w końcu wyszedł z bloku i na mnie spojrzał. Takie bezsenne noce są jednak najgor...

Dziennik intymny | Październik

Obraz
28 października, Drżenie ciała Wczoraj miał być jeden z ostatnich ładnych dni, więc nie można go było zmarnować. Było cieplutko, więc trzeba było się zebrać w kilka osób i napić w parku. Choć nie mam zbyt wielu znajomych, to jednak jeśli chodzi o napicie się, to zazwyczaj jest ktoś, kto ma na to ochotę. Uroki studiów. O jakiejś dwudziestej, gdy zrobiło się ciemno, ale ciepło nie ustępowało, spotkaliśmy się w parku opodal centrum miasta. Ja wziąłem ze sobą czteropak piwa i gdy go wykończyłem, to muszę przyznać, że byłem nawet dobrze stawiony. Dawno nie miałem okazji pić w plenerze, a tym bardziej w miłym towarzystwie dwóch chłopaków i dwóch dziewczyn. Było naprawdę spoko, ani razu nie zapanowała cisza. A gdy wszyscy byliśmy już pijani, to chyba każdy mówił jednocześnie i wychodził z tego niezły bełkot, ale zabawa była naprawdę dobra. Od połowy spotkania gadałem głównie z Natalią, dziewczyną, z którą znamy się ze studiów, z równoległej grupy. Lubiliśmy się, ale nigdy nie było ok...

Dziennik intymny | Wrzesień

Obraz
2 września, List do ciebie Powróciłem na łono tworzenia. Piszę „Doriana” i idzie mi dość dobrze. Do pracy pcha mnie rozmowa, którą ostatnio odbyłem z pewnym wydawnictwem. Na razie nie ma żadnych konkretów, ale mam nadzieję, że będziecie trzymać kciuki. Im więcej jednak piszę, tym chodzę bardziej podniecony. Opisywanie pikantnych scen sprawia, że sam chciałbym być ich bohaterem. Sam chciałbym teraz leżeć w objęciach kobiety, obejmować ją, całować w szyję, lizać sutki, czuć jej dłoń na moich jajkach i słuchać jej szeptów. — Zerżnij mnie — takie słowa podpowiada mi wyobraźnia, gdy wyobrażam sobie leżącą obok piękność. — Zerwij ze mnie wszystkie ubrania, wsadź mi kutasa w gardło, a potem wyruchaj mnie tak, jak jeszcze nie zrobił tego nikt przed tobą. A potem przed oczami mam widok tryskającej na twarz spermy. To sprawia, że mam niesamowitą ochotę dojść — tu, teraz, nie raz, lecz kilka razy z rzędu. Gdy wychodzę na ulicę i mijam wiele kobiet, mam wielką ochotę, abyś wśród ...